środa, 29 sierpnia 2012

Gra

Zagrajmy w życie
to takie sobie bycie
Sen, pokarm i te bzdety
łatwizną będzie dojść do mety
Na co więc Ci ludzie narzekają?
Może reguł nie znają?
Albo nie czysto grają?
A może nie kierują się wiarą?
Co ze mną?
Przegrana przede mną
Dla tego, że sama gram 
Bez pomocy Boga...

niedziela, 12 sierpnia 2012

Przegrana

Zabrakło tchu
Uciekła nadzieja
Wywiało sens

Gdzie szukać spoczynku
Gdy dusza chora
A lekarstwa brak

Przegrana przyszła
Dobro odebrała
Życie zabrała



sobota, 4 sierpnia 2012

Ta sama droga inny chód

I znów jesteś, taki jak zawsze,
dobry, miłosierny, sprawiedliwy...
A ja wciąż tak samo,
z żalem, z egoizmem, z buntem...

Gdzie tym razem zajdziemy
jest mi to obojętne
Bo jeżeli z Tobą, to nie sama
i to mi wystarczy

Zabierz proszę to co tam siedzi
tam na dnie serca
Na dno ciężko się dostać
a tam najwięcej brudu

Nie obiecujmy sobie nic
już zbyt dużo obietnic złożonych
Idźmy jak nigdy nic, tak zwyczajnie
zwyczajnie troszcząc się o wzajemne dobro.

czwartek, 2 sierpnia 2012

?

Gdzie mam Cię szukać?
Gdzie jesteś?
Czy jesteś?
Szukam nie znajdując.
Lub znalazłam lecz nie zauważyłam.
Szukam szukam aż sił mi tak potrzebnych brakuje.
Jeżeli jesteś daj mi siebie poznać!
Zabierzesz mnie do siebie!
Zabierz i chroń na zawsze!

środa, 9 maja 2012

Odeszłaś bez pożegnania
Niby po cichu, po burzy
Zostawiłaś w ślepej uliczce
Porzuciłaś jak niechciane dziecko
W objęcia beznadziei mnie wepchałaś
Teraz łaskawie wracasz
I mi wmawiasz, że to ja Ciebie wygnałam
Że wybrałam upadek nie Ciebie
Czemu mnie mocno nie trzymałaś
Pozwoliłaś na nasze rozstanie
Mówisz, że byłaś, że czekałaś
Ja też byłam, też czekałam
Czemu po innej stronie stałaś
Czemu nadziejo karmisz mnie nadzieją
Nie kuś, zostaw na zawsze
Lub nie puszczaj i żyj we mnie na wieki

poniedziałek, 30 kwietnia 2012

KRIS

Jesteś? Pytam ciągle, gdzie?
Z dnia na dzień ból rozrywa mnie.
Cholerny poniedziałek Cię zabrał.
Los z nami nieczysto zagrał.
Miał to być kolejny zwykły dzień
Mija trzeci rok,zostawiłeś tylko cień.
A w nim wspomnienia.
Bezcenne, nie do zapomnienia.
Pamiętasz jak w nogę grać mnie uczyłeś?
Pamiętasz jak w tekena mnie niszczyłeś?
Pamiętasz jak przed papierosami mnie ostrzegałeś?
Pamiętasz jak często się śmiałeś?
Pamiętasz klamkę, zegarek, Piasek Wielki,Bydlin?
Pamiętasz...?
Ja zapomnieć nie mogę i nie chce.
Może kiedyś Bóg sklei moje serce...
Czy pragnę tak wiele, czy wymagam za dużo?
Chce tylko byś był, byś żył.



poniedziałek, 9 kwietnia 2012

Przyjdą, okradną, skarbu nie zabiorą


Nie znam większej miłość niż Twoja, choć tak słaba ta moja.
Spadam w przepaść i wołam o ratunek, lecz to tylko złudzenie.
Ty jesteś i czuwasz ja powodu do ucieczki szukam.
Nie rozumiem, nie pojmuje, nie ogarniam
Ty leczysz, pocieszasz, kochasz.
Przyjdą i zabiorą, zabiorą tak wiele, ja im jeszcze oddam ostatni oddech.
Nie zostawię dla siebie nic, bo nic nie potrzebuje gdyż wszystko mam w Tobie...

poniedziałek, 12 marca 2012

Naucz

Mieliśmy zawsze biec razem
Lecz ja spacerkiem idę.
Mieliśmy zawsze rozmawiać szczerze
Lecz ja wypowiadać myśli nie chce.
Mieliśmy zawsze dzielić się smutkiem
Lecz ja wole udawać, że go nie ma.
Mieliśmy zawsze dzielić się radością
Lecz ja chowałam ją tylko dla siebie.
Mieliśmy zawsze tyle rzeczy...
Lecz ja ciągle widzę tylko siebie...
Ty zawsze, zawsze jesteś
A gdzie ja jestem?
Otchłań przeszłości  łamie mej duszy kości.
Stoję z tyłu mimo Twej miłości tak pociągającej.
Skrusz mnie...
Wypal...
Złam...
Naucz mnie kochać Cię.
Naucz pokory.
Naucz ufać.
Bo cóż uczynię bez Ciebie?

Zginę nie znając swego imienia...

wtorek, 6 marca 2012

Prawda nie przemija

Ciągle, ciągle czas ucieka 
A człowiek nieustanie zwleka.
Kiedyś tak słodki czas beztroski 
Dziś tyle problemów i troski.
Na później odkładane sprawy
By pierw dążyć do zabawy.
Lecz czy to później nadejdzie
Czy też kres w międzyczasie wejdzie.
Wszystko przemija
Tak po prostu mija.
Tylko Bóg ciągle trwa
Jest prawdziwy w nic nie gra.


wtorek, 14 lutego 2012

Ocal to co słabe

Ocal, ocal mnie. 
Twe oblicze moją ucieczką.
Tyś początkiem, drogą i końcem.
Naucz ufać, pomnóż wiarę.
Proszę zabierz wolną wolę.
I daj mi w pełni poznać Twoją.
Bo ta miłość nie wygaśnie.
Ratuj, ratuj mnie ode mnie.

piątek, 3 lutego 2012

Madzia

Gdy byś wiedziała jak miasto Kiepury dla Ciebie się przeszukuje.
Gdy byś wiedziała ile serc nie tylko tu w Polsce poruszyłaś.
Gdy byś wiedziała, z jaką upartością do drzwi Boga o Ciebie się dobijają.
Gdy byś wiedziała… czy to by coś zmieniło?
Czy by w tedy Twoja historia dobrze się skończyła?
Już nie szukają Ciebie, ale Twego ciała.
Lecz w nas tak wielu nadzieja ciągle jest.
Tyś niewinne, bezbronne dziecię.
A Twój los tak nieznany.
Tylu ludzi czeka na wieść szczęśliwą.
Na wieść, żeś Ty jest żywa.
Lecz jeśli już z góry na nas patrzysz,
Proszę otrzyj nasze łzy.

środa, 1 lutego 2012

Tak często zagubieni
W tłum ludzi wtopieni
Tracimy co chwile nadzieję
Gdy zjawiają się światła złodzieje
Błądząc to tu to tam
I zjawia się ten cham
Chce zabrać Prawdę
Myląc co ile jest warte
Ale ja stawiam na Ciebie.

piątek, 20 stycznia 2012

Ona

Gdy wypowiesz jej imię to zniknie.
Będzie tylko w tedy, gdy się jej na to pozwoli.
Ciągle czeka, czuwa, nie rezygnuje.
Często jej pragniesz.
A gdy przychodzi to ją zabijasz.
Boisz się jej.
Boisz się tego, co ze sobą niesie.
Ona, tak nie winna.
A jednak przeraźliwa.
Cisza jej na imię.

poniedziałek, 16 stycznia 2012

Życie

To tylko dni układające się w tygodnie
które tworzą miesiące stanowiące lata
zamykając się w krótkim byciu
gdzie nie liczą się sekundy tworzące
 minuty na potrzeby godziny
To nie tylko czas dzielony na dzień i noc
to coś od snu do snu
od wdechu do wydechu
od łzy do uśmiechu
od spojrzenia do dotyku
od klęknięcia do modlitwy
od błędu do żalu
od koleżeństwa do przyjaźni
Bo to nie jest określeniem czasu
to jest tym co się w tym czasie dzieje
To właśnie jest życie.





 

czwartek, 12 stycznia 2012

Ikar

Czy to zbrodnia czy za zbrodnie kara,
Że śmierć widzieć musiałam Ikara?
Skrzydeł tych pięknych mu nie dałam,
Ale to ja je brutalnie odebrałam.
Nadzieje promieniami słońca przypaliłam,
Miłość wilgocią morza przepełniłam.
Jak ten Dedal, szukałam mego skarbu rozpaczliwie,
I znalazłam wiarę o skały roztrzaskaną podejrzliwie.
Ucieczka Dedala przed Minosem, moja przed światem,
Wielka strata tu i tu, o wolności czyś ty moim katem?
 A może tyś tylko marną fatamorganą, co mami,
Bo to nie wolność serce z bólem przykuwa kajdankami.
Minosie na Sycylie, po Dedala się upomniałeś,
I przegrałeś czy o tym już zapomniałeś?
Teraz upominasz się o mnie,
Walcząc nieprzytomnie.
Może tym razem wygrasz,
Bo ze słabeuszem igrasz.
A może, ta wiara na skałach jak ziarno obumrze,
By wydać plon obfity i nie umrze.