I znów jesteś, taki jak zawsze,dobry, miłosierny, sprawiedliwy...
A ja wciąż tak samo,
z żalem, z egoizmem, z buntem...
Gdzie tym razem zajdziemy
jest mi to obojętne
Bo jeżeli z Tobą, to nie sama
i to mi wystarczy
Zabierz proszę to co tam siedzi
tam na dnie serca
Na dno ciężko się dostać
a tam najwięcej brudu
Nie obiecujmy sobie nic
już zbyt dużo obietnic złożonych
Idźmy jak nigdy nic, tak zwyczajnie
zwyczajnie troszcząc się o wzajemne dobro.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz