Gdy byś wiedziała jak miasto Kiepury dla Ciebie się przeszukuje.

Gdy byś wiedziała ile serc nie tylko tu w Polsce poruszyłaś.
Gdy byś wiedziała, z jaką upartością do drzwi Boga o Ciebie się dobijają.
Gdy byś wiedziała… czy to by coś zmieniło?
Czy by w tedy Twoja historia dobrze się skończyła?
Już nie szukają Ciebie, ale Twego ciała.
Lecz w nas tak wielu nadzieja ciągle jest.
Tyś niewinne, bezbronne dziecię.
A Twój los tak nieznany.
Tylu ludzi czeka na wieść szczęśliwą.
Na wieść, żeś Ty jest żywa.
Lecz jeśli już z góry na nas patrzysz,
Proszę otrzyj nasze łzy.